niedziela, 12 sierpnia 2012

PROGRES 2012


Marzymy o "zaczarowanym ogrodzie". Z tajemniczymi zakątkami i "buszem" z różnorodnych roślin. Nie jest to łatwe. W każdej wolnej chwili przeglądałam wątki ukazujące ogrody osób piszących na FO. Niektóre aż zapierają dech w piersi i chciałoby się tam być i być... a najlepiej, żeby taki właśnie magiczny ogród był tuż za kuchennym oknem. Do tego jednak droga jeszcze daleka. Wcześniej  jakoś nikt mi nie umiał doradzić od czego powinno się zacząć, jak racjonalnie zaplanować przestrzeń. Wreszcie od jednej z Pań (DZIĘKUJĘ!!!) otrzymałam receptę na piękny ogród. Bo kopanie, sadzenie i plewienie to nie wszystko, aby ogród był ładny.

Teoria na temat pięknego ogrodu. 
Konieczne są w nim:

- dużo miejsca
- ramy ogrodu, czyli, coś co oddzieli go od reszty świata i uczyni przytulnym. Uważam, że najlepsze są do tego drzewa i krzewy.
- woda w jakiejkolwiek postaci
- różnorodność zakątków, najlepiej jeśli część jest schowana za krzewami lub żywopłotem
- piękny zadbany trawnik
- rabaty bylinowe
- róże (choć kilka)
- pnącza (też muszą być)
- tajemnicze zacienione zakątki, takie dzikie jak dżungla
- hosty
- bzy
- rośliny zimozielone
No i to wszystko musi w ogrodzie być. Jak to zrobić to już zagadka.

 Powoli kończy się lato... wróciłam do fotek z wiosny, z czasu, kiedy to obudziła się we mnie przemożna chęć zmiany tego co już mam. Przyznam, że z niemałym zażenowaniem patrzę na moje wcześniejsze działania. Ale podobno na błędach się człowiek uczy... Nie wszystko z powyższej listy znalazło się w moim ogrodzie, ale staram się jak mogę aby kiedyś sięgnąć tego ideału. Rączki mam tylko dwie, a praca z łopatą wcale nie jest taka łatwa jakby się zdawało :) Najlepiej chyba zmieniający się stan rzeczy oddają fotki:
MARZEC
Stopniały śniegi - można zacząć prace w ogrodzie! A co najważniejsze zacząć realizować plany, które zrodziły się podczas dłuuuuugiej zimy:)

MAJ
 Rabaty już nabrały kształtu, aby zachować konsekwencję w działaniu, obrzeża rabat zostały wyłożone otoczakami i obsypane żwirkiem, w środku wykorowane. Dosadziłam też kilka róż okrywowych.
LIPIEC
 Przy kratkach znalazły swoje miejsce clematisy, pnące hortensje, a pergola ma w przyszłości wspierać pnące róże - Compasion. Pomiędzy krzaczkami swoje miejsce znalazło też kilka róż - Hannah, Uncle Walter, Balerina i dwie Konigin Lucia. Pojawiły się też pierwsze hortensje bukietowe: Magic Candly i Magic Moonlight.
SIERPIEŃ 


Wyspa zaczęła mnie nieco irytować swoim zbyt regularnym kształtem, więc przerobiłam ją na ścieżkę... Stojące "na drodze" hosty wyjechały w inne miejsce.


Ramy ogrodu - lewa strona i tył jak podrośnie będzie ok. Prawa strona przysporzyła nieco bólu głowy. Chciałam mieć ramy, ale gdybym posadziła tam wysokie drzewa i krzewy straciłabym poczucie przestrzeni, a na prawo od rabaty powstałaby wąska kiszka, niemal jak tramwaj od bramy do bramy (  ze szpalerem thuj brabant po prawej, w granicy ogrodu pod płotem). Na nowej rabacie znalazły się: od końca: trawa Panicum virgatum 'Heavy Metal', hortensja Limelight, 3 thuje spiralis o pokroju kolumnowym, trawka penisetum - piórkówka, 3 thuje occidentalis 'Danica' (kulki dorastające do 40 cm), miscant sinensis Klaine Fontaine, kilka innych niskich trawek, brzoza szczepiona na pniu, dwie sosny kosodrzewiny, a wszystko dopełnia 65 wrzosów w kolorze bieli i ciemnej purpury, no to chyba wszystko... W założeniu miało być zwiewnie i ażurowo.

WRZESIEŃ



Na "długiej rabacie" dosadziłam trzy wierzby Hakuro, wierzbę całolistną, Lilak "Krasawica Moskwy", hortensję Vanilla Fraise i 10 białych rozwarów, na wiosnę będą tu jeszcze tulipany, czosnki i narcyzy.






Ujęcie tej samej rabaty tylko z innej strony.



ŁAWECZKA...


 Z tyłu, w lewym rogu, w efekcie łączenia rabat powstał zaciszny kącik z ławeczką... 

tak było jeszcze w kwietniu :) a potem...

Pomiędzy świerkiem, a jodłą (niewidoczna na fotce) zamontowałam kratkę - ekran oddzielający ten kącik od leśnej drogi za płotem - pnie się po niej hortensja.

Kilka kroków w tył... Kolejna kratka - tutaj króluje Gipsy Queen



SKALNIACZKOWE KLIMATY

Skalniaczek już niemal całkowicie zarósł, nie powiem - ku mojej uciesze, bo plewienia mniej :)
Dodaj napis