środa, 31 sierpnia 2016

W promieniach zachodzącego lata

Kocham granice. Sierpień jest granicą między latem a jesienią; to najpiękniejszy miesiąc, jaki znam. Zmierzch jest granicą między dniem i nocą, a brzeg jest granicą pomiędzy morzem a lądem. Granica jest tęsknotą...
Tove Jansson















 

środa, 24 sierpnia 2016

Początki różanej choroby...


Czemże jest nazwa? To, co zowiem różą,
Pod inną nazwą równieby pachniało…

William Shakespeare - Romeo i Julia

  Ogród z różami to marzenie wielu z nas.  Zachwycamy się romantycznymi ogrodami... Róże - któż by nie chciał mieć ich w ogrodzie? Choć znam też takich, którzy bardzo skutecznie się im opierają.  Chyba żadna inna roślina ozdobna nie wzbudza takiego podziwu i nie cieszy się tak wielkim powodzeniem. Moja przygoda z "królewnami" trwa dopiero trzeci rok... Chyba nikt, tak jak one, bardzo skutecznie uczy pokory, zwłaszcza takich niedoświadczonych ogrodników jak ja, bo też róże to bardzo kapryśne "królewny". Najlepiej rosną na słonecznych, przewiewnych  stanowiskach (jedynie róże parkowe i okrywowe tolerują lekki półcień). W cieniu i dużym zagęszczeniu będą gorzej rosły i kwitły mniej obficie, a także mogą być częściej atakowane przez choroby grzybowe. Ziemia dla róż powinna być żyzna, lekka, o odczynie lekko kwaśnym. Nie znoszą świeżego nawozu, szczególnie naturalnego... Warto więc wybrać takie odmiany, aby wokół tych wyjątkowo wrażliwych krzewów,  nie trzeba było niestrudzenie chodzić z opryskiwaczem.

Ze względu na ich "nieco trudny charakter", do swojego ogrodu starałam się je dobierać nie tylko pod względem kolorystycznym (o pastelowym, pudrowym zabarwieniu), ale też pod względem powtarzalności kwitnienia i ich odporności na mróz i choroby. Szkółki róż mają w swojej ofercie całe mnóstwo odmian, które pięknie i zdrowo rosną! Oj znów będzie co robić zimą... czytać, czytać, czytać..., oglądać, sporządzać listy... bo nie da się ukryć, że ta różana choroba jest nieuleczalna.


Nie będę w tym miejscu szczegółowo opisywać każdej z nich, gdyż bardzo wyczerpujące informacje znajdują się w ofertach renomowanych szkółek różanych dostępnych w internecie. 

W tym roku już za późno, ale w przyszłym sezonie postaram się zrobić tym pięknościom prawdziwe portrety!

W moim ogrodzie mieszkają:


Belmonte (Harpearl) 




 Brother Cadfael (Ausglobe)
Camelot (Hareden) - występuje również pod nazwą Elizabeth Finn


Comte de Chambord
Crocus Rose (Ausquest)
  Gartenträume

  Gartenträume

Gentle Hermione (Ausrumba)

Grand Mogul

Jubilee Celebration
Mariatheresia

Meidomonac występuje także pod nazwą Bonica


Mount Shasta

 Natasha Richardson

Pastella
 Princess Alexandra of Kent

Queen of Sweden ( Austiger)
Queen Elizabeth
Rosario
Rokoko
Sweet Memories


 Pnące:



Compassion

New Dawn

White New Dawn
Peny Lane (Hardwell)





środa, 17 sierpnia 2016

Matematyka a estetyka czyli zielona muzyka sfer


Jednym z najbardziej istotnych modeli piękna jest harmonia.

 W filozofii przedsokratejskiej pojęcie arche stanowi zalążek poglądu, że rozumienie rzeczywistości to dostrzeganie tego, co wspólne w różnorodności jej przejawów. Dla pitagorejczyków bliskim odpowiednikiem arche w filozofii jońskiej była liczba, a liczby jako najdoskonalsze byty stanowiły o harmonii świata i o jego pięknie. Któż nie słyszał o koncepcji muzyki sfer? A przecież muzyka sfer to harmonia pojmowana dosłownie – jako zgodność lub konflikt pomiędzy własnościami geometrycznymi i arytmetycznymi, które muzykę tę bezpośrednio wywołują. Stosunek między poszczególnymi częściami danego przedmiotu, między częściami a całością... 
(Myśl starożytna - Giovanni Reale)

Harmonia - czy można ją zobaczyć w kształcie liści i kwiatów?
... usłyszeć w szeleście traw? Zapraszam tam, gdzie spotyka się świat wrażeń i świat myśli człowieka.
 


 
 


niedziela, 14 sierpnia 2016

Hydrangea paniculata - w krainie limonkowo-truskawkowej waty cukrowej

Jakiś czas temu zakochałam się w hortensjach, podziwiałam je w ogrodach, zazwyczaj oglądanych w tematycznych czasopismach. Nie namyślając się zbyt długo nawet zakupiłam takie. Może i wstyd się przyznać, ale byłam wtedy totalną ignorantką w dziedzinie ogrodnictwa. Nic dziwnego więc, że radość była krótka, bo... hortensja ogrodowa charakteryzuje się umiarkowaną odpornością na mróz. Kwitnie na pędach zeszłorocznych, dlatego należy chronić je podczas silniejszych mrozów oraz uważać z cięciem. Gleba powinna być żyzna, raczej próchniczna, o kwaśnym odczynie - pH jest niezwykle istotne dla barwy kwiatów – aby uzyskać czerwonawe odcienie, należy utrzymywać bardziej zasadowy odczyn podłoża, ale by uzyskać kwiaty niebieskie, trzeba hortensji zapewnić glebę kwaśną. Przez czerwiec-lipiec należy ją co 10 dni nawozić płynnymi, rozcieńczonymi nawozami wieloskładnikowymi z przewagą nawozów azotowych. Pod koniec lipca powinny przeważać nawozy fosforowe i potasowe, na początku września należy zaprzestać nawożenia i ograniczyć podlewanie, by pędy zdążyły zdrewnieć przed zimą... Moja, choć niby okryta płaszczykiem z włókniny i tak przemarzła kompletnie, nie wypuszczając ani jednego listeczka. Zbyt wielkie wymagania zniweczyły mój zachwyt! Posypałam głowę popiołem...

A że natura nie lubi próżni - zakochałam się miłością bezgraniczną w hortensjach bukietowych - 'Limelight' jako pierwszej, a za nią wkrótce pojawiły się kolejne: 'Vanille i Sunday Fraise', Pink i Strong Anabelle o ogromnych kulistych kwiatach, wiechowata 'Pinky Winky', karzełek 'Bobo' i wielka 'Magical Moonlight', a także kilka innych o bardziej ażurowych kwiatostanach (z kwiatami płonnymi i płodnymi): Levana Cov. czy Dart's Little Dot i z pewnością na tych odmianach moja przygoda z nimi się nie skończy! 
Nie mają żadnych wad, a do zalet należy wyjątkowo łatwa pielęgnacja: kwitną niezawodnie co roku, bez problemu zimują na terenie całego kraju i nie wymagają okrywania, stanowisko raczej słoneczne, najlepiej rosną w glebie żyznej i przepuszczalnej, o odczynie lekko kwaśnym. W razie suszy hortensje trzeba podlewać. Aby zapobiec utracie wilgoci,  a podłoże pod hortensją warto ściółkować. 
Warto wiedzieć: krzewy hortensji bukietowej mocno przycinane wczesną wiosną wytwarzają dużo większe kwiatostany niż te, którym usuwa się jedynie zeszłoroczne kwiaty. Kwiaty są ozdobą rośliny już od czerwca do późnej jesieni, ale pozostawia się je na okres zimowy, stanowią w tym okresie ciekawą dekorację, szczególnie gdy okryje je szron albo śnieg.
Hortensje bukietowe zasłużyły sobie na stałe miejsce w naszych ogrodach jako najpiękniejsze i najdłużej kwitnące krzewy liściaste, ozdobne od późnego lata aż do wiosny. Najpierw są zielone lub białe, potem różowieją ... a ich oszronione okazałe kwiatostany jarzą się w śniegu niczym miedziane kule.

z lewej Levana Cov., a z prawej Vanille Fraise
z lewej Strong Anabelle (z wielkimi kulistymi kwiatami), z tyłu Levana Cov.

od prawej Bobo, Pinky Winky i Sunday Fraise
Pinky Winky
Bobo
z lewej Pinky Winky, i Sunday Fraise, z prawej Levana Cov
na pierwszym planie z prawej Dart's Little Dot, w tle - Magical Candle
Magical Candle w pełnej krasie
Vanille Fraise
Limelight (blisko 2 m wzrostu! a ma dopiero 4 lata)
Limelight 





  Dobre towarzystwo to podstawa! 

Atrakcyjnie prezentujące się hortensje bukietowe potrzebują odpowiedniego towarzystwa, tzw. tła. Trzeba pamiętać, aby obok nich pojawiły się gatunki, które są atrakcyjne także o innej porze roku. Ich wyjątkowe piękno podkreślają drzewa i krzewy, np. choiny kanadyjskie, cisy, perukowce o purpurowych liściach czy brzozy. Rabatę z hortensjami warto też wypełnić kwitnącymi bylinami, takimi jak jeżówki, tawułki i zawilce japońskie, żurawki..., a lekkości całej kompozycji dodają trawy ozdobne - rozplenice japońskie, miskanty czy wdzięczne kępkowe turzyce.
 Jak widać, hortensje doskonale się komponują nie tylko z roślinami ;)
 

i ... w towarzystwie miskantów
Muszę przyznać, że poranna kawa w ich towarzystwie smakuje wybornie!