Rabata trawiasta


W czasach "wielkiej ignorancji" dostałam w prezencie jakieś kępy traw ozdobnych... I co ja niby z nimi miałam zrobić? Wtedy nie miałam bladego pojęcia, że od tych kilku trawek zacznie się moja wielka miłość do źdźbeł i kłosów, a różne gatunki traw będę sadzić niemal wszędzie, uzupełniając rabaty niczym współczesne bukiety. Dziś nawet nie pamiętam od kogo dostałam te trawy, ale miłość została!
2008 r. - pierwsze kępki traw...

Rok później - kępki już większe...

8 lat później - kępy są już bardzo dorodne, pomimo że zostały podzielone nie pamiętam już ile razy. Część z nich poszła w inne miejsca na rabaty, a część poszła w kolejne "dobre, zielone" ręce


Z trawiastą rabatą sąsiaduje wrzosowisko w skali mikro. Przed wrzosami dosadziłam turzyce "Ogień Prerii", ta żwirowa część dochodzi do jednej z nóg Bramy Torii - foto poniżej

Inne ujęcie tej części ogrodu - z widokiem na "falbaniastą" rabatę po lewej, skarpę po prawej, a za nimi w tle... główny ogród




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz