Hydrangea paniculata - hortensja bukietowa

Chyba od zawsze zachwycały mnie kwiaty hortensji ogrodowej (nie wiedziałam, że mogą ich być różne odmiany), podziwiałam je w ogrodach - zazwyczaj oglądanych w tematycznych czasopismach. Nie namyślając się zbyt długo szybko takie posadziłam u siebie. Moja radość była krótka, bo... hortensja ogrodowa charakteryzuje się umiarkowaną odpornością na mróz. Kwitnie na pędach zeszłorocznych, dlatego należy chronić je podczas silniejszych mrozów oraz uważać z cięciem. Gleba powinna być żyzna, raczej próchniczna, o kwaśnym odczynie - pH jest niezwykle istotne dla barwy kwiatów – aby uzyskać czerwonawe odcienie, należy utrzymywać bardziej zasadowy odczyn podłoża, ale by uzyskać kwiaty niebieskie, trzeba hortensji zapewnić glebę kwaśną. Przez czerwiec-lipiec należy ją co 10 dni nawozić płynnymi, rozcieńczonymi nawozami wieloskładnikowymi z przewagą nawozów azotowych. Pod koniec lipca powinny przeważać nawozy fosforowe i potasowe, na początku września należy zaprzestać nawożenia i ograniczyć podlewanie, by pędy zdążyły zdrewnieć przed zimą...  Zbyt wielkie wymagania zniweczyły mój zachwyt! Posypałam głowę popiołem...
A że natura nie lubi próżni - zakochałam się miłością bezgraniczną w hortensjach bukietowych - 'Limelight' jako pierwszej, a za nią wkrótce pojawiły się kolejne: 'Vanille i Sunday Fraise', krzewiasta Pink i Strong Anabelle o ogromnych kulistych kwiatach, wiechowata 'Pinky Winky', karzełek 'Bobo' i wielka 'Magical Moonlight', a także kilka innych o bardziej ażurowych kwiatostanach (z kwiatami płonnymi i płodnymi): wiechowata Levana Cov. czy karłowa Dart's Little Dot i z pewnością na tych odmianach moja przygoda z nimi się nie skończy! W poprzednim sezonie posadziłam jeszcze Kyushu,  Magical Flame i Polar Bear - fotki uzupełnię jak zakwitną w tym roku.
Nie mają żadnych wad, a do zalet należy wyjątkowo łatwa pielęgnacja: kwitną niezawodnie co roku, bez problemu zimują na terenie całego kraju i nie wymagają okrywania, stanowisko raczej słoneczne, najlepiej rosną w glebie żyznej i przepuszczalnej, o odczynie lekko kwaśnym. W razie suszy hortensje trzeba podlewać aby zapobiec utracie wilgoci,  a podłoże pod hortensją warto ściółkować. 
Warto wiedzieć: krzewy hortensji bukietowej mocno przycinane wczesną wiosną wytwarzają dużo większe kwiatostany niż te, którym usuwa się jedynie zeszłoroczne kwiaty. Kwiaty są ozdobą rośliny już od czerwca do późnej jesieni, ale pozostawia się je na okres zimowy, stanowią w tym okresie ciekawą dekorację, szczególnie gdy okryje je szron albo śnieg.
Hortensje bukietowe zasłużyły sobie na stałe miejsce w naszych ogrodach jako najpiękniejsze i najdłużej kwitnące krzewy liściaste, ozdobne od późnego lata aż do wiosny. Najpierw są zielone lub białe, potem różowieją ... a ich oszronione okazałe kwiatostany jarzą się w śniegu niczym miedziane kule.

Pinky Winky i Sunday Fraise.

Od prawej strony: Bobo, Pinky Winky, a dalej za trawą Sunday Fraise.

Sunday Fraise
Pinky Winky początek lipca

Pinky Winky
Pinky Winky sierpniowa

Od prawej strony: Bobo, Pinky Winky, a dalej za trawą Sunday Fraise.
Bobo
Po lewej stronie Pinky Winky, i Sunday Fraise, z prawej Levana Cov.

Z prawej Dart's Little Dot, w tle - Magical Candle


Na pierwszym planie z prawej Dart's Little Dot, w tle - Magical Candle, a poniżej wrześniowe ujęcie

 


 Magical Candle w pełnej krasie, a poniżej Vanille Fraise




Vanille Fraise
Vanille Fraise
wrześniowa Vanille Fraise (z prawej)



Limelight (blisko 2 m wzrostu, a ma dopiero 4 lata - tu rośnie w bardzo sprzyjających warunkach)

Hortensja wiechowata 'Le Vasterival' GREAT STAR LABEL

Hortensja drzewiasta Anabelle
 
sierpniowa Anabelle

   Dobre towarzystwo to podstawa! 
 
Atrakcyjnie prezentujące się hortensje bukietowe potrzebują odpowiedniego towarzystwa, tzw. tła. Trzeba pamiętać, aby obok nich pojawiły się gatunki, które są atrakcyjne także o innej porze roku. Ich wyjątkowe piękno podkreślają drzewa i krzewy, np. choiny kanadyjskie, cisy, perukowce o purpurowych liściach czy brzozy. Rabatę z hortensjami warto też wypełnić kwitnącymi bylinami, takimi jak jeżówki, tawułki i zawilce japońskie, żurawki..., a lekkości całej kompozycji dodają trawy ozdobne - rozplenice japońskie, miskanty czy wdzięczne kępkowe turzyce.
 
W towarzystwie host i miskantów.

 Jak widać, hortensje doskonale się komponują nie tylko z roślinami ;)



Poranna kawa w ich towarzystwie smakuje wybornie
 
Kwiaty hortensji są też rewelacyjnym materiałem do wianków i nie tylko.

Komentarze

  1. Cudne te Twoje hortensje, jedna w drugą! Ujęcia z ogrodu tak prowadzą scieżką jakby się tam było osobiście ! Zachwycam się tą aranżacją po raz kolejny i musiałam ten podziw wyrazić. Klimat jest!
    Rzeczywiście towarzystwo pełni ważną rolę - byłam w ogrodzie z wieloma zgromadzonymi razem różnobarwnymi hortensjami - widok był cukierkowy, przeładowany, przytłaczajacy, u Ciebie wygląda to wszystko tak w sam raz Pozdrawiam
    Bożena

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję za tyle miłych słów pod adresem miejsca, które wciąż przecież tworzę, bo ogród to niekończąca się opowieść. Za tymi kolorowymi (ogrodowymi) hortensjami nie przepadam. Owszem są piękne, każda z osobna, ale masz rację, nawet kilka krzewów obok siebie robi dość przyciężkawe wrażenie. Inna sprawa, że ogrodowe kwitną tylko na pędach dwuletnich, trzeba je zabezpieczać na zimę, a i tak nie ma pewności czy zakwitną. Ja stawiam na rośliny być może pospolite, ale niezawodne, a hortensje bukietowe (czy krzewiaste) kwitną zawsze i są bardzo odporne. Poza tym bukietówki kwitną na biało, co jest dość ważnym czynnikiem - w ogrodzie nawet sama zieleń ma wiele odcieni, od cytrynowej przez niemal butelkową do niebieskości, gdyby jeszcze dodać do tego intensywne kolory wyjdzie pstrokacizna jak ta lala. A ja potrzebuję spokoju, a biel te wszystkie odcienie zieleni ze sobą świetnie łączy.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! mam 3 hortensje ogrodowe od początku istnienia ogrodu , czyli od 5 lat,( podobnie jak Ty) i wożę się z nimi po wszystkich zakątkach, ich kwiaty widziałam tylko po posadzeniu,
      ale bukietowe i krzewiaste to rosliny idealne dla ogrodnika, żywotne i niezawodne, wśród moich różnobarwnych jeżówek, floksów, pysznogłówek i nachyłków ich białe plamy wprowadzają - dokładnie to co piszesz - spokój do kompozycji,
      pozdrawiam
      Bożena

      Usuń
    2. Właśnie dlatego przede wszystkim nie lubię hortensji ogrodowych, po drugie trochę drażni mnie ich niemal jarmarczna kolorystyka. A ja potrzebuję spokoju - co stonowane, nawet przebarwiające się kwiaty bukietówek potrafią mi zapewnić. Wśród jeżówek muszą wyglądać zjawiskowo!

      Usuń
  3. WOW! Jestem pod wielkim wrażeniem tak ogromnych i pięknych kwiatów hortensji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za uznanie pod adresem moich ulubienic. One to chyba zwyczajnie czują.

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ją także u siebie w ogrodzie i faktycznie jest bardzo piękna. Ogólnie ja lubię mieć dużo kwiatów i małą polankę na leżakowanie. W sumie jak czytałam na https://www.dostudni.pl/oszczedne-nawadnianie-roslin-na-dzialce-i-w-ogrodzie,b30.html to faktycznie jest ważne podlewanie ale dobrze jest to robić oszczędnie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz